Rzadko zdarza mi się pisać notkę w niedziele wieczór. W niedzielne wieczory zazwyczaj siedzę nad podręcznikami, bo odkładam wszystko na ostatnią chwilę. W dużym pokoju Ciocia Z Holandii głośno rozmawia i się śmieje. Nie przywozi miodowych ciasteczek. Składa propozycję wyjazdu w wakacje. Rewal albo Holandia. Rewal.
Władca pierścieni jest nudny i nikt nie zmieni mojego zdania. Przegadaliśmy cały film. Dosłownie. Na końcu już bez skrupułów głośno się śmialiśmy. Tylko rola Aragona mnie poruszyła. Wracałam przez bunkry osiedlowe, na których gwałci zabójca.
Czytam list od Pani Rowling z 17 wrześnie 2002 i rozumiem coraz więcej. Jestem z siebie taka dumna. Komunistyczne święto. Jak na kobietę przystało:
torba
.Ekszyn baj czadó.
Nuda&nic?